No więc zaczęło się wtedy gdy ... zresztą, zaczęło się od momentu mojego urodzenia. Moja rodzina miała straszne problemy. Mój tato często nadużywał alkoholu, a moja mama denerwując się tym wszczynała awantury w domu. Czasami nawet dochodziło do tego że mama brała nóż i mówiła że zabiję ojca. Oczywiście że dochodziło do rękoczynów. Osobiście miałam już tego dosyć. Raz nawet mój tato postanowił się powiesić ... To było straszne.
Trochę ciężko mi to pisać ale chcę to wszystko z siebie wyrzucić.
Pewnego dnia wakacji ojciec postanowił się wyprowadzić. I rzeczywiście to się stało. Potem wrócił ale wtedy matka podjęła decyzje o naszej przeprowadzce. Na początek mieszkaliśmy u babci. Potem matka poznała kogoś i się ponownie wyprowadziliśmy ...
Opisze wam resztę potem, jestem padnięta.
Nastrój:
tagi: